piątek, 22 sierpnia 2014

Class routines, czyli stałe elementy mojej lekcji

 Nowy rok szkolny zbliża się wielkimi krokami. Czas zaplanować stałe elementy lekcji. Mam nadzieję, że spodobały Wam się moje zeszłoroczne pomysły z posta Back to school, a dzisiaj dodam dwa nowe, które będę (mam nadzieję!) kontynuować przez cały rok szkolny.
W tym roku będę uczyć dwie klasy pierwsze w szkole podstawowej. Ponieważ jest to szkoła prywatna, dzieci w klasie jest maksymalnie 18. Uczniowie mają osiem lekcji angielskiego w tygodniu (z czego dwie to matematyka i przyroda po angielsku). Jednym z elementów mojej lekcji będzie ustalenie dnia tygodnia. Dzieci przykleją odpowiednią nazwę obok plakatu, jaki widzicie poniżej.


W czasie sprawdzania obecności w dzienniku oraz uzupełniania tematu uczniowie zazwyczaj siedzą w ławkach. Postanowiłam, że aby nie nudziło im się, to w czasie kiedy ja muszę uzupełniać 'papierologię' będą przyczepiać klamerkę obok sówki ze swoim imieniem lub numerem w dzienniku - jeszcze nie zdecydowałam, która opcja jest lepsza więc póki co sówki są puste. Mogą to być kolorowe sówki, ale chyba lepiej zrobić czarne, bo może okazać się, że będzie płacz, że jedna dziewczynka ma sówkę różową, a druga brązową... wiecie jak jest ;) Oczywiście to zadanie z klamerkami jest bardziej dla dzieci, bo ja widzę od razu, kto jest nieobecny bez wyczytywania całej listy, ale myślę, że to ciekawe rozpoczęcie zajęć dla moich maluchów. Pamiętajcie, żeby pudełko z klamerkami jednego koloru trzymać w klasie. Dzieci mogą też na drewnianej klamerce wpisać swoje imię, ale sprawdzi się to tylko przy małej klasie - nie wyobrażam sobie losowania odpowiedniej klamerki w grupie 28 dzieci...


Jestem ciekawa, jakie są Wasze pomysły na class routines? Czekam na inspiracje! :)

10 komentarzy:

  1. Bardzo fajne pomysły. Aż żal, że nie uczę w podstawówce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekiedy piszę też o zadaniach dla 'starszaków' ;)

      Usuń
  2. Na maxa zostaw kolory, to się przy okazji będą uczyć jak jest "seledynowy" albo jak się wymawia "fuchsia" : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w tym konkretnym przypadku wystarczy nazwać kolory light/dark blue/purple/green ;] Dla dzieci z ośmioma lekcjami j.angielskiego w tygodniu nie będzie to nowość :)

      Usuń
  3. A moze zamiast sowek zdjecia kazdego ucznia? Bo faktycznie, moze byc placz ;) Taka personalizacja klasy jest super, zwlaszcza dla maluchow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo fajny pomysł, ale chcę to wprowadzić już na pierwszych zajęciach, gdzie nie będę mieć zdjęć dzieci. Do klasy mówię wyłącznie po angielsku więc ciężko mi by było wyjaśnić im, żeby zdjęcia przyniosły (kontakt z rodzicami w tej szkole jest specyficzny i obawiam się, że nie każdy miałby ze sobą zdjęcie), nie chcę też sama robić zdjęć dzieciom, bo tak jak mówię mamy 'specyficzny typ rodzica' i nie każdemu mogłoby się to spodobać;) Ale może w przyszłości faktycznie wymienimy sówki na zdjęcia :)

      Usuń
  4. Super pomysły :) Zachęcamy do nauki angielskiego z Gettin' English. https://www.gettinenglish.com
    Pozdrawiamy autorkę i czytelników tego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam)
    W moim wypadku mi bardzo pomógł ta web strona
    http://preply.com/pl/bydgoszcz/korepetycje-z-angielskiego
    Szukałam fachowców w Bydgoszcz, które nie tylko znają że robią, ale i mają konieczne jakości, z doświadczeniem pracy i z ogromnym bagażem wiedz i umiejętności. Jeśli Państwu trzeba korepetytora z języka angielskiego, "native speaker" nośnik mowy doradzam tę stronę internetową. Tam prawdziwi fachowcy, bardzo odpowiedzialny podchodzą do swojej pracy nie tylko z dorosłymi ale i z dziećmi. I całkiem możliwy do przyjęcia koszt. tak że spróbujcie)) Najszerszy wybór korepetycji z angielskiego. Komentarze wystawiane przez prawdziwych uczniów oraz niskie ceny.
    Język angielski bardzo łatwo mi poszedł po Skype zajęciach )
    Można otrzymać lekcje online Skype za darmo!
    nauka przez Skype jest bardzo efektywna !

    Doradzam)

    OdpowiedzUsuń