piątek, 13 stycznia 2017

High 5, czyli 5 najlepszych pomysłów na zabawy w języku angielskim z własnym dzieckiem

Hello po długiej przerwie!

Zacznę od przeprosin - działalność Kolibra była chwilowo zawieszona w związku z nowymi obowiązkami. Mam jednak nadzieję, że dzięki udziale w akcji #High5_przybijpiątkę z blogującymi anglistkami! wrócę do pisania. Każda blogerka podpowiada dla Was 5 najlepszych wg Niej zadań/ aktywności w języku angielskim dla danej grupy wiekowej lub sytuacji.


Ja przedstawiam 5 pomysłów na to jak pracować z własnymi dziećmi w domu. Link do wpisu możecie przekazać świadomym Rodzicom, którzy chcą brać czynny udział w edukowaniu swoich pociech. Postarałam się o przykłady dla najmłodszych, jak i starszych uczniów. Zaczynamy!

1. Zabawy z flashcards



 Tak jak na zajęciach językowych, w domu sprawdzą się karty obrazkowe. Nauczyciel Twojego dziecka z pewnością używa takich kart, które dołączone są do pakietów podręcznikowych lub sam tworzy gotowe obrazki. Każdy rodzic może w formie zabawy przećwiczyć ze swoją pociechą słownictwo z zajęć, a także wprowadzić nowe. Karty można kupić gotowe, ale wystarczy wydrukować czarno-białe, a dziecko zaangażować do kolorowania rysunków. Oto kilka przykładów zabaw z kartami:


- What is missing? - dziecko zamyka oczy, zabieramy jedną kartę i pytamy co zniknęło.



- Memory - mając dwa zestawy kart można zagrać z dziećmi w memory (ze starszymi można grać zestawem obrazek-słowo).



- Snap the card - po wypowiedzeniu słowa z karty dzieci mają za zadanie klepnąć odpowiedni obrazek ręką lub packą na muchy. 



- Find the card - rozkładamy karty w pokoju, włączamy piosenkę (najlepiej związaną z kartami), kiedy zatrzymujemy nagranie, wypowiadamy słowo, które dziecko musi jak najszybciej odnaleźć. 



- Throw a pea-bag at the card - rozkładamy flashe w rzędzie z odstępami, prosimy dziecko, aby rzuciło woreczkiem z grochem z danego miejsca w odpowiednią kartę.

2. Spójrz wokół i wykorzystaj to, co masz
Brzmi banalnie, ale to prawda. Każdą rzecz, którą masz w domu możesz zamienić w przedmiot dydaktyczny. Popatrz tylko na niektóre zabawki mojego syna i opis ich wykorzystania na zajęciach językowych, aby się zainspirować.

 Każdy kolor takiego klocka może reprezentować daną część mowy, np. losując niebieski klocek musicie powiedzieć rzeczownik, a zielony klocek, przymiotnik, itp. Liczcie punkty za prawidłowe odpowiedzi. 
Możecie też układać zdania. Każde słowo to jeden klocek, wygrywa dłuższe zdanie.
Schowaj kilka klocków w pokoju, a zadaniem dziecka jest ich znalezienie zadając odpowiednie pytanie (Is it under the bed?, itd.) 




Niby zwyczajny miś, ale to może być Teddy, który uwielbia słuchać, kiedy ktoś czyta w języku angielskim. Ma zeszyt, w którym prowadzi zapiski kto i jak długo mu czytał. Po 200minutach czytania (np. 5-10min dziennie) może w nagrodę do miśka dołączy zupełnie nowa zabawka?
Zamień dotychczasowe czynności, w których bierzesz udział z dzieckiem na czas spędzony w języku angielskim. Zróbcie wspólnie pracę plastyczną, upieczcie ciasto, czy też zagrajcie w grę - wszystko w języku angielskim. Może się okazać, że sami będziecie potrzebowali doszkolenia się w zakresie mniej popularnych słów - koniecznie sprawdzajcie fonetykę, jeśli nie jesteście pewni, np. korzystając ze słownika online Oxford Learner's Dictionary

3. Wprowadź rytuał: nowe słownictwo
- Wprowadź w domu rytuał poznawania nowych słów. Na lodówce lub miejscu przeznaczonym dla zostawiania notatek stwórzcie tablicę 'word of the day' i wpisujcie tam słowo, którego się nauczyliście lub uczycie tego dnia. 
 
grafika: https://1.bp.blogspot.com/
- Post-it: nazwijcie przedmioty codziennego użytku przyklejając na nich karteczkę. Zacznijcie np. od łazienki. Po kilku dniach przyklejcie na karteczkach ze słówkami czyste kartki i sprawdzajcie swoją pamięć. Zdjęcie poniżej, to może lekka przesada, ale kto wie na ile Was poniesie karteczkowa wyobraźnia ;-)



- Word challenge. Oglądajcie jakiś program w języku angielskim w ustalonym czasie i spisujcie nowe słowa, których tłumaczenie sprawdzicie później. Im więcej słów uda Wam się poprawnie zapisać, tym lepiej. Może warto zorganizować małą nagrodę?

- Text me: SMSy z dzieckiem w języku angielskim? why not :)
- I spy: Jadąc autem lub idąc na spacer zagrajcie w I spy with my little eye something that is red/ blue/ green, etc. - wersja dla młodszych, a dla starszych: I spy with my little eye something beginning with a/b/c, etc.


4. Czytajmy i słuchajmy po angielsku
Pamiętajcie o tym, że obecnie większość telewizorów ma opcję zmiany języka na angielski. Warto przetestować. Czytając dziecku bajkę zdecyduj się na jakąś po angielsku. Twoja pociecha nie musi znać każdego słowa, aby zrozumieć sens historii.  Macie jakieś ulubione strony lub kanały na YouTube? Jeśli chodzi o książki w języku angielskim, to polecam Wam księgarnię www.thebookshop.pl - miewają fajne promocje!




5. Baw się dobrze

Ostatnia, ale wg mnie najważniejsza zasada: baw się dobrze, kiedy uczysz dziecko angielskiego. Nie chcesz zrazić swojej pociechy do nauki jakiegokolwiek języka, dlatego pokaż, że nie musi to być wcale takie trudne, a wręcz bywa przyjemne. Do dzieła drodzy rodzice! Życzę powodzenia! :-)

Zachęcam do zajrzenia do pozostałych blogów, które biorą udział w akcji, by poznać jeszcze więcej pomysłów na gry i zabawy:


- dla 2-latków Head Full of Ideas
- dla 3-latków Hangielski
- dla 4-latków Małe Duże
- dla 5-latków Edyta Pikulska
- dla 6/7-latków English Freak
- dla zerówki Extrovertic4Kids  
- dla klas 2-3 Pomysły przy tablicy
- dla klas 4-6 FirstIdeaKit
- dla młodzieży i dorosłych Englishake
- dla dorosłych Funglish 
- na zajęcia indywidualne Londonopoly

Serdecznie zapraszam do polubienia fanpage bloga na FB :-)
High 5! :-)

piątek, 22 lipca 2016

Books, books... czyli dalszy ciąg uzupełniania biblioteczki anglisty

Hello! Jak Wam idzie uzupełnianie biblioteczki na nowy rok szkolny? Ja dzisiaj zaszalałam i wydałam sporo na książeczki dla maluszków (sporo, ale pocieszam się, że nadal okazyjnie - wyprzedaż). Mam nadzieję, że uda mi się uczyć w tym roku nie tylko maluchy, ale też dorosłych - lubię mieć kontakt z 'poważnym' językiem. W związku z tym, w moich zbiorach znalazło się kilka pozycji od Preston Publishing, z czego nowością jest podręcznik Sytuacje.  

 Podobnie jak inne publikacje tego wydawnictwa, Sytuacje skupiają się na tłumaczeniu zdań z języka polskiego na angielski. Przyznam, że na regularnych zajęciach w szkołach językowych unikam używania języka polskiego, ale na korepetycjach z dorosłymi osobami lubię sięgać po tego typu pomoce. Na korepetycjach nie mam zazwyczaj tyle czasu, co na kursie i chcę mieć pewność, że wszystko jest jasne. Są to też lubiane podręczniki przez moich dorosłych uczniów, którzy powiedzmy sobie szczerze, właśnie takimi metodami uczyli się języka i czują się z nimi bardziej komfortowo. 
Sytuacje szczególnie przydadzą się Wam przy nauce tych osób, które zgłaszają się do Was z mniej więcej taką prośbą 'wyjeżdżam za miesiąc do UK, muszę się nauczyć mówić' - znacie to? ;-) Powiedziałabym, że to takie 'rozmówki' na wyższym poziomie. 

Podobają mi się informacje dodatkowe zawarte w podręczniku, na marginesie. Są to uwagi do przetłumaczonych ćwiczeń, np. jeśli w zdaniu wystąpiło have sth done, to mamy informację o tej konstrukcji w chmurce obok. W zdaniu wystąpił przymiotnik zawierający liczbę - jest i chmurka o użyciu liczby pojedynczej w takim wyrażeniu, itp. itd. Dzięki temu można przećwiczyć nie tylko słownictwo, ale też gramatykę. Tych dodatkowych informacji jest sporo i dla mnie są one jasne i zrozumiałe, ale dla osoby, która traktuje ten podręcznik jako samouczek, może być ich zbyt wiele i bez przećwiczenia danego zagadnienia nie ma opcji, żeby je zapamiętać (chociażby wspomniane wyżej have sth done, czy przymiotniki z liczbą), dlatego dobrze traktować te adnotacje jako wstęp do kolejnych ćwiczeń.

 

czwartek, 14 lipca 2016

Charlie Cook's Favourite Book, czyli kolejna propozycja od Julii Donaldson

Wakacje to idealna pora na skompletowanie swojej biblioteczki na cały rok szkolny. W zeszłym roku hitem była Fat Cat On The Mat, o której pisałam TUTAJ oraz jak co roku The Very Hungry Caterpillar. W tym roku w moim zbiorze w końcu znalazły się książki Gruffalo i Gruffalo's Child, które do tej pory wypożyczałam na zajęcia, a także nowa Charlie Cook's Favourite Book. O dwóch pierwszych książkach przeczytacie na blogu Marii z Let's Read in English.


Charlie Cook's Favourite Book to książka, w której znajdziemy opisy innych książek. Może być fajnym pretekstem do podjęcia dyskusji o ulubionych książkach. Opis z księgarni internetowej z książkami anglojęzycznymi Kangurek:

Charlie Cook to mały chłopiec. Jego ulubioną książką jest historia o piracie, który lądując na bezludnej wyspie znajduje w ocalałej z zatopionego statku skrzyni bajkę o Złotowłosej ( Goldilocks ). Okazuje się, że Złotowłosa buszując w domku trzech misiów również odkrywa w jednym z łóżek opowieść o pewnym rycerzu, który zamiast walczyć ze smokiem - czyta mu zabawną historię o..... I tak wzór opowieści powtarza się, przedstawiając nam za każdym razem nowych bohaterów w różnych okolicznościach, aż do zaskakującego zakończenia! 

Uczniowie mogą sami spróbować stworzyć podobną historię do tej, przedstawionej w Charlie Cook's Favourite Book. Mogą też przedstawić swoje ulubione książki w formie plakatu, który będzie przypominał ostatnią stronę opisywanej pozycji. Innym pomysłem może być poproszenie uczniów o napisanie historii o którejś postaci z poniższego zdjęcia. Polecam na lekcje z uczniami SP/ G, dla maluszków z przedszkola ta książka będzie jeszcze za trudna.


Ta i inne książki autorstwa Julii Donaldson dostępne są na terenie Polski. Ja mam moje STĄD

Jakie książki lubią najbardziej Wasi uczniowie? :-)

wtorek, 14 czerwca 2016

Writing for Matura, czyli uczymy pisać

Dzisiaj zaglądam dla Was do podręcznika wyd. POLONSKY Writing for Matura. Miałam okazję przejrzeć książkę tego samego autora (Roman Ociepa) - Let's Visit the United States, z którą mam pozytywne skojarzenia, więc poprzeczka zawieszona jest wysoko.
Muszę przyznać, że okładka nie zachęciłaby mnie specjalnie do sięgnięcia po ten podręcznik, chociaż 'na żywo' prezentuje się znacznie lepiej, niż na ekranie komputera (błyszczący papier). Na szczęście zaglądam także do tych książek, których okładki nie trafiają w moje gusta ;-)


dla porównania ;)
W podręczniku znajdziecie solidną dawkę ćwiczeń, które pomogą przygotować Waszych uczniów do maturalnej wypowiedzi pisemnej. Duży plus za wiele uwag i rad na marginesach. Szczególnie podobają mi się ramki 'Pamiętaj!', gdzie uczniowie znajdą fajną powtórkę niektórych zagadnień, a 'Ekspert radzi' to wg mnie to, co wałkujemy z uczniami przy okazji przygotowań do matury (na co uważać i o czym pamiętać) - z pewnością przyda się osobom, które samodzielnie przygotowują się do egzaminu dojrzałości.  Przejrzyste spis treści i klucz ułatwiają korzystanie z podręcznika. Nie miałam okazji testować książki z grupą, ale wg mnie niektóre przykłady z działu 'poziom podstawowy' mogą być za trudne dla przeciętnych uczniów i obawiałabym się, że mogą ich zdemotywować. Plusem jest różnorodność zadań. 
Druga część podręcznika to miejsce na 'Twoje wypracowania'. Wolałabym, aby zadania były wydrukowane po kolei, bez zostawania miejsca na właściwe wypracowanie, które każdy może napisać w zeszycie, czy na osobnej kartce, ale znam też wiele osób, które wolą takie właśnie rozwiązanie.
Podsumowując: Writing for Matura to interesująca propozycja dla nauczycieli, którzy mają zajęcia z maturzystami. Różnorodność i ilość zadań z pewnością czynią ten podręcznik wartym swojej ceny. Polecałabym go jednak uczniom, którzy nie mają kłopotów z językiem angielskim. 
Writing for Matura, a także inne książki wyd. POLONSKY możecie znaleźć w sklepie internetowym --> KLIK.

piątek, 13 maja 2016

Summer Bucket List, czyli zbliżamy się do wakacji

Już prawie połowa maja, a to oznacza, że można zacząć myśleć o lekcjach z wakacyjnymi motywami. Dzisiejszy pomysł dla Was to Summer Bucket List



Fajny sposób na ozdobienie klasy, ale przede wszystkim ciekawy szablon do ćwiczenia pisania. Możemy poprosić uczniów o sporządzenie własnej listy rzeczy, które planują zrobić w wakacje (np. ćwicząc czas przyszły) lub do uzupełnienia 'gotowców', np. STĄD

http://www.teachingheart.net/summerbucketglyph.pdf

W tym roku nie uda mi się zrealizować tego projektu, ale może za rok... Jeśli spodobał Wam się ten pomysł, to koniecznie wyślijcie mi zdjęcie 'wiaderek' Waszych uczniów.

środa, 27 kwietnia 2016

Mów pełnymi zdaniami, czyli nowość od wyd. Preston Publishing

Wydawnictwo Preston Publishing wydało właśnie nowość z serii Angielski w tłumaczeniach: MÓW PEŁNYMI ZDANIAMI autorstwa Adama Urbana. 


Zacznę od tego, że bardzo lubię tę serię i sprawdza się ona na korepetycjach. Mów pełnymi zdaniami również nie zawodzi. Znajdziecie w niej całą masę przykładów wraz ze wskazówkami dla uczniów. Publikacji można zarzucić zbyt wiele zadań z użyciem Grammar Translation Method, ale przyznam szczerze, że jeśli chodzi o zajęcia one-to-one z dorosłymi uczniami zupełnie mi ona nie przeszkadza, a często jest wręcz lubiana przez osoby, które uczyły się języka angielskiego kilka/ kilkanaście lat temu ;-) W książce znajdziecie też zadania innego typu , np. wiele transformacji. 
Na stronie wydawnictwa czytamy:

http://www.prestonpublishing.pl/ksiazki/90-angielski-w-tlumaczeniach-mow-pelnymi-zdaniami.html
Wg mnie, aby mówić płynnie należy... MÓWIĆ ;-) ale oczywiście zgodzę się, że umiejętność układania poprawnie gramatycznych zdań sprawi, że uczeń będzie czuł się pewniej i być może chętniej będzie mówił w języku obcym (szczególnie ważne dla osób na poziomie B2). Na dołączonej płycie CD usłyszycie wszystkie przykłady, a na końcu publikacji znajdziecie klucz odpowiedzi (przy zdaniach typu 'przetłumacz' odpowiedzi znajdują się na sąsiedniej stronie). Książka stanowi fajną powtórkę dla osób, które same chcę powtórzyć materiał. Z mniej istotnych rzeczy: przyjemna okładka, a wnętrze w jednym z ulubionych kolorów Hummingbird, czyli fioletowym ;-) All in all, polecam!


WYGRAJ KSIĄŻKĘ 

Mam dla Was dwie książki "Mów pełnymi zdaniami" od wydawnictwa Preston Publishing. Jedna jest do wygrania na blogu, a druga na fp bloga na portalu Facebook (zapraszam!).
Jeśli chcesz wygrać, napisz w komentarzu do tego wpisu tłumaczenie zdania "Jak/Ale pracowity był to dzień!"  - zdanie pochodzi z rozdziału dot. zdań wykrzyknikowych (i zapewne idealnie opisuje Wasz dzisiejszy dzień ;-) ). Wygrywa pierwsza osoba, która odpowie zgodnie z kluczem książki. (P.S. Zazwyczaj nie trzymam się sztywno klucza, ale na potrzeby konkursu już tak.) W komentarzach poinformuję Was o tym, kto wygrał i poproszę o adres korespondencyjny na maila.(Chcesz wziąć udział w konkursie, a nie masz konta Google? Napisz na końcu komentarza swój nick i wyślij do mnie kopię komentarza na hummingbirdels@gmail.com. POWODZENIA! :-)

Zajrzyj też na fanpage bloga jutro, jeśli tutaj się nie udało wygrać, a nadal masz ochotę na zgarnięcie nagrody książkowej ;-)

 



piątek, 22 kwietnia 2016

Caught Between Words, czyli karta pracy dot. często mylonych słów

Hello! Kolejna karta pracy dla Was, tym razem coś dla starszych uczniów. Ostatnio szukam inspiracji na blogach, bo jak pewnie wiecie w tym roku nie uczę (dla niewtajemniczonych - Projekt: MAMA). Na blogu Marcela znalazłam wpis o często mylonych słowach --> KLIK. Przypomniał mi on studenckie czasy, kiedy to na Use of English trzeba było przebrnąć przez masę takich par wyrazów. Do stworzenia tej karty posłużyłam się przykładami ze strony: www.vocabulary.com Polecam! Znajdziecie tam dużo więcej przykładów.



PDF znajdziecie TUTAJ.  

P.S. Ostatnia karta pracy została ściągnięta sporo razy, ale wpis nie doczekał się ani jednego komentarza... Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :-)

piątek, 8 kwietnia 2016

sobota, 2 kwietnia 2016

International Children's Book Day, czyli książka w roli głównej

2 kwietnia - co to oznacza dla moli książkowych? Obchodzimy dzisiaj Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci. Wykorzystajcie ten fakt na zajęciach. (P.S. 23 kwietnia jest Światowy Dzień Książki).

Gotowe karty pracy znajdziecie na Activity Village, a poniżej moje propozycje dla Was:
#SHELFIE
Tak, tak - dobrze przeczytaliście - nie selfie, a shelfie. To nowy trend na Instagramie. Zamiast swojej twarzy wstawimy zdjęcie swojej półki z książkami! Ewentualnie selfie+shelfie. Wpadłam na pomysł, aby poprosić uczniów w ramach zadania domowego o przyniesienie wydrukowanego zdjęcia swojej półki, a zadaniem klasy będzie odgadnięcie do kogo należy dany zbiór. Niestety jak się okazało nie tylko ja jestem tak pomysłowym nauczycielem ;-) Spójrzcie np. na poniższe zdjęcie! Gdybym w tym roku uczyła, to z pewnością bym zrobiła coś podobnego. Może Wam też się spodoba? Koniecznie wyślijcie mi zdjęcie Waszej tablicy, jeśli wykorzystacie ten pomysł :-)
http://www.hurstpierpointcollege.co.uk/libblog/wp-content/uploads/2014/02/DSCN0071.jpg
 Mystery Book
Zawińcie w brązowy papier kilka książek (z domu lub biblioteki szkolnej), a na papierze przyklejcie podpowiedzi o czym jest dana książka. Mogą to być słowa klucze. Zadaniem uczniów będzie odgadnięcie jaka książka została okryta papierem.
Nie zapomnijcie też o doborze odpowiednich książek dla swoich uczniów. Tutaj z pomocą przyjdzie Wam blog Marii z Let's Read in English
Mam nadzieję, że oficjalnie zostaliście zainspirowani! :-)

piątek, 11 marca 2016

Cheap Books, czyli czy warto kupować książkę za 3 złote

Niedawno kupiłam sporo książek z taniej księgarni, aby przekonać się, że niekiedy wydanie 1,50 na ćwiczenia to i tak za dużo... 

 
Zacznijmy od tego, że ceny tych publikacji były bardzo kuszące. Nie kupiłam nic droższego niż 7zł, ale czy było warto? 
Największym zaskoczeniem dla mnie było to, że większość tych książek podaje transkrypcje słowa (oczywiście nie alfabetem fonetycznym). Mamy więc do czynienia z takimi stronami, jak w 'Słówka angielskie':


Podobnie wygląda słowniczek z 'Angielski dla 4latków'. Całość słaba, to bardziej kolorowanka.


Ten cudowny zapis fonetyczny znajdziemy w większości tanich książek. Ale np. w ćwiczeniach 'Wiosna' są fajne karty pracy więc wystarczy poodcinać te nieszczęsne 'słowniczki'. Zeszyt ćwiczeń z tego samego wydawnictwa także prezentuje się przyzwoicie.


Z całego stosu zakupów, biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny, najlepiej oceniam następujące produkty:
Karty Educatio Przeciwieństwa - ładne obrazki, z pewnością można ich użyć na korepetycjach na różne sposoby (kosztowały ok. 3,50)


Magic Words - za 6zł mamy małą książeczkę z pięknymi obrazkami. Polskie części łatwo zakleić. Tekst może nie porywa, ale musiałam ocenić pozytywnie - w końcu to Kubuś Puchatek ;-)


Tablice - fajne na powtórki dla maturzystów, dużo informacji w jednej taniej książce
Idiomy - spis idiomów z tłumaczeniem i przykładami. Nic specjalnego, ale za te cenę warto mieć.


Angielski w łamigłówkach - krzyżówki itp. w kolorowym wydaniu. Z tyłu książki klucz i słowniczek.


 Let's Read - kilka krótkich bajeczek. Na okładce napis 'ćwiczenia', których nie ma. Poziom 1. - wg mnie dość trudne, ale za tę cenę fajna czytanka. 


Angielski dla najmłodszych - bardzo fajne karty pracy, polecenia po angielsku i po polsku, słowniczek z transkrypcją napisaną alfabetem fonetycznym (można? :-) ). Z tej pozycji jestem chyba najbardziej zadowolona.

 
Czekam jeszcze na recenzję kilku książek od Osoby, która wygrała mini konkurs na FB. Dodam niebawem Jej opinię i zobaczymy, czy ma podobne przemyślenia.
A Wy możecie polecić jakieś fajne tanie książki/ artykuły?

 

niedziela, 6 marca 2016

Easter Eggs, czyli pisanki na lekcji języka angielskiego oraz druga część kart pracy

Dzisiaj druga część wielkanocnych kart pracy (poprzednia - TUTAJ), a także inspiracje na wykorzystanie plastikowych pisanek. 


Ja kupiłam moje pisanki na jednej z aukcji Allegro, ale widziałam podobne w sklepie papierniczym. Im więcej pisanek - tym lepiej ( jeśli macie duże grupy). A jeśli uwielbiacie Jajka z Niespodzianką Kinder, to koniecznie zbierajcie plastikowe środki na przyszły rok ;-) 

Takie gadżety sprawdzą się idealnie do Easter Egg Hunt - jedna grupa uczniów chowa kilka jajek, a druga ma za zadanie je odszukać. Uczniowie pomagają sobie wydając polecenia po angielsku lub proste hot/ cold.

Poza tym, dodadzą lekcji zabawnego elementu, jeśli schowacie w nich zadania dla uczniów. Np. obrazki do nazwania, literki do złożenia słów, czy wycięte w paski zagadki z karty pracy poniżej. 

Pisanki możecie ułożyć w rzędzie i do jednej z nich nasypać grochu, aby stała się grzechotką i ćwiczyć liczebniki porządkowe: uczniowie mają za zadanie wskazać jajko z grochem posługując się liczebnikami. Podchodzą do wybranego jajka i sprawdzają, czy grzechocze. Można też w ten sposób ćwiczyć kolory.
 
Plastikowe pisanki możecie użyć też jako matching game. I tutaj wszystko zależy od Waszej wyobraźni i poziomu Waszych uczniów. Może to być dopasowanie słów do obrazka, synonimów, antonimów, złożenie phrasal verbs, itd. Przykłady poniżej. Ja napisałam wyrazy ołówkiem, bo chcę jeszcze użyć pisanek. Można też przykleić słówka lub użyć zmywalnego markera. Rozsypane połówki jajek wyglądają bardzo efektownie i stanowią ciekawe zajęcie dla uczniów w każdym wieku.



Jeśli nie macie plastikowych pisanek, to oczywiście możecie to samo zrobić z wyciętych z papieru Easter eggs :) Nie będzie takiego 'efektu WOW', ale z pewnością wprowadzicie w ten sposób wielkanocny nastrój na zajęcia i zyskacie zainteresowanie uczniów. Poniżej znajduje się karta pracy, gdzie uczniowie mają za zadanie znaleźć jak najwięcej synonimów podanych słów. Następnie, można użyć wyciętych pisanek jako ozdoby tablicy w klasie - wrzućcie pisanki do kosza i gotowe :-)


Najmłodsi uczniowie mogą zagrać w grę - Poszukiwanie Królika. Do pisanek wkładamy obrazki z różnymi wielkanocnymi postaciami i na melodię 'Panie Janie' śpiewamy:

Where's the Bunny? Where's the Bunny?
Can you see? Can you see?
I can see the Bunny! I can see the Bunny!
Point with me! Point with me!

Dziecko wskazuje pisankę i sprawdza, czy w środku jest obrazek króliczka. Jeśli nie ma, to nazywa obrazek i gramy dalej. Jeśli jest, to szukamy czegoś innego, np. chick, itd. 

Kolejnym sposobem na zabawę z synonimami przy wykorzystaniu motywu wielkanocnego jest stworzenie serii plakatów z kurczakami w roli głównej. Poniżej przykład dla FUNNY chicks, ale im więcej plakatów, tym ciekawiej będzie wyglądała Wasza ściana w klasie. Mogą być np. sad chicks, pretty chicks, small chicks, itd. 


Spodobały Wam się moje propozycje? Macie jeszcze jakieś fajne pomysły na wykorzystanie plastikowych pisanek? Podzielcie się nimi proszę w komentarzach ku inspiracji mnie i innych nauczycieli :-) Zapraszam też do śledzenia profilu bloga na FB - w tym tygodniu odbędzie się tam konkurs :-)

czwartek, 3 marca 2016

Easter Worksheets, czyli pierwsza część wielkanocnych kart pracy

Zachęcona miłymi komentarzami pod walentynkowymi kartami pracy, przygotowałam dla Was wielkanocne pomoce. Easter activities dla młodszych i starszych uczniów. W poniedziałek podrzucę coś więcej, stay tuned! Mam nadzieję, że się Wam spodobają.

Dla najmłodszych uczniów wystarczy wyciąć dolną część karty pracy:

Wytnijcie pisanki i przetnijcie na pół. Zadaniem uczniów jest odnalezienie par:

Speaking activity dla całej klasy lub grup/ par:


poniedziałek, 15 lutego 2016

Story Dice, czyli moja wersja Story Cubes

Jestem fanką Story Cubes, o których pisałam już nie raz na blogu. Tym razem jednak postanowiłam zrobić własną wersję tej gry - Story Dice. Każdy z Was może użyć słów, jakich potrzebuje z daną grupą uczniów, ale zachęcam do wykorzystania strony Tools For Educators, gdzie w zaledwie kilka minut stworzycie proste kostki. Nie macie czasu na kostki? Powrzucajcie obrazki do torebek, z których uczniowie będą je losować. 
Na tablicy napiszcie pytania: Who? What? Where? When? Zadaniem uczniów jest rzucanie odpowiednią kostką, aby odpowiedzieć na dane pytanie i tym samym stworzyć własną historię. Zagłosujcie na najzabawniejszą opowieść, ćwiczcie czasy oraz nowe słownictwo. To doskonała zabawa zarówno na początek lekcji dla całej klasy, jak i pracę w grupach.


Who? - u mnie wersja ZAWODY:

 What? - wersja VERBS

 Where? - PLACES

 When? - WEATHER


niedziela, 7 lutego 2016

DIY stamps, czyli po co mi korki

W dzisiejszym wpisie pokaże Wam sposób na wykonanie własnych stempli. Możecie ich używać do różnego typu zadań, a także do tablic motywacyjnych - ogranicza Was jedynie wyobraźnia :-) Nawet starsi uczniowie będą zadowoleni z takiego typu aktywności!

Do wykonania stempla potrzebujecie: korek, kartę piankową, klej polimerowy (oraz poduszkę z tuszem na później). Przydadzą się też ozdobne dziurkacze. (Wszystkie te rzeczy znalazłam na allegro)




Zaczynamy od zadania dla starszych uczniów. Chyba każdy zna tę grafikę:

Może ona być doskonałym punktem wyjścia do lekcji dot. używania znaków interpunkcyjnych. Poniżej przykładowa karta pracy. Rozdajemy uczniom stemple, aby uczynić zadanie ciekawszym. Takie zadanie spodoba się nawet licealistom, którzy zapewne nie znają takich atrakcji z ubiegłych lat ;-)


 Korkowe stempelki nadają się idealnie do tablic motywacyjnych, a także gier typu BINGO (pamiętacie o nakrętkach od butelek do BINGO? ;) --> klik). Sami wybierzcie odpowiednie wzory i stwórzcie własny zestaw stempli za kilka złotych. Poniżej inspiracje dla Was. (Tablice motywacyjne i BINGO tworzymy wg własnych potrzeb). 






Moja rada: laminujcie karty do bingo (lub obklejcie taśmą klejącą). Wtedy będą wielokrotnego użytku - tusz po pieczątkach schodzi za pomocą wilgotnej szmatki.

A może do walentynkowych lekcji, które znajdziecie tu --> klik, użyjecie takiego stempla? :-)