piątek, 14 września 2018

Hide and seek, czyli sześciolatek detektywem

Moje sześciolatki uwielbiają wszelkie zagadki, rebusy i odkrywanie tajemnic. Doskonale wcielają się w role detektywów i czerpią z tej zabawy niesamowitą motywację. Dzisiaj miał nastąpić dzień, w którym zapoznam moich uczniów z nowym podręcznikiem (w "zerówce" używam Bugs Team Starter od wyd. Macmillan --> KLIK). Niestety, okazało się, że z mojej 3-osobowej grupy (tak, słownie TRZY), jest tylko jedna dziewczynka, więc poczekam na wszystkich. Opiszę jednak jak mają wyglądać jedne z pierwszych zajęć z podręcznikiem. 

Postanowiłam urozmaicić nieco proces poznawania podręcznika, chociaż samo otrzymanie nowej książki jest już bardzo ekscytujące dla dzieci.
Moi uczniowie będą poproszeni o odszukanie ukrytych przeze mnie skarbów. Każde z dzieci otrzyma podpowiedź, gdzie znajdzie swój skarb, a znajdą pacynki bohaterów podręcznika i same podręczniki.


Do zabawy w detektywów posłuży nam karta pracy z 'wypychanką' z podręcznika. Dzieci będą ukrywać zwierzaka za krzakiem/ kwiatkiem/ kamieniem, a następnie odgadywać między sobą (w większych grupach praca w parach) kto jest gdzie schowany.

Nawet zadanie na wstawienie odpowiedniej litery przeprowadzę w detektywistycznym stylu. Zrobiłam lupę detektywa, którą będziemy namierzać odpowiednią literę (tablica i dodatkowe materiały). 

Poza wymienionymi aktywnościami będziemy realizować materiał podręcznikowy. Mam nadzieję, że taka forma wstępu spodoba się moim uczniom. Dam znać w kolejnym poście :)

P.S. Już niedługo konkurs z fajnymi nagrodami, stay tuned!

niedziela, 9 września 2018

Bugs Team Starter, czyli zestaw dla zerówki

W tym roku prowadzę angielski jedynie w grupie "0". Dla moich uczniów wybrałam Bugs Team Starter z tego względu, że chcę ich przygotować do pracy z 'doroślejszym' podręcznikiem. Poprzez doroślejszy mam na myśli: format i typ zadań. Słownictwo na etapie "0" jest ubogie, więc będę się wspierać dodatkowymi materiałami, które pojawią się na blogu (moje dzieciaki z zerówki świetnie sobie radzą z językiem angielskim). Poza tym, lubię testować nowości :)



Każdy uczeń ma zeszyt ćwiczeń, w którym znajdują się: płyta, naklejki do zadań, wypychanki. Ja będę się posiłkować książką nauczyciela, flashcardami, story cards, płytą nauczyciela oraz pacynkami. Na uwagę zasługuje część 'karty sukcesu', które wg mnie mogą służyć jako 'sprawdziany' - oczywiście tylko kontrolnie, ale dzięki zaznajomieniu uczniów z taką formą pracy już teraz, szkolne testy i kartkówki nie będą dla nich stresujące. Po każdym unicie uczeń otrzyma kartę, którą wypełniać będzie indywidualnie. Polecenia znajdują się na płycie, ale myślę, że będę je lekko modyfikować, żeby stanowiły większe wyzwanie dla moich zerówkowiczów. 



Pełen opis zestawu Bugs Team Starter znajdziecie tutaj --> KLIK

W niedługim czasie pojawią się wpisy z opisem zajęć z użyciem Bugs Team Starter, a także konkurs z nagrodą, która powinna przypaść do gustu nauczycielom dzieci w wieku wczesnoszkolnym <3

niedziela, 19 sierpnia 2018

Say cheese!, czyli po co mi plaster sera na lekcji

Tytuł wpisu brzmi zabawnie, ale uwierzcie mi, że plaster sera na Waszych tegorocznych zajęciach to bardzo poważna sprawa :) 
 
 
Osoby, które miały okazję oglądać moje lekcje wiedzą, że bardzo lubię bawić się z dziećmi używając jedynie flashcards. Ulubionymi grami moich uczniów są te z elementem tajemnicy. Do tej pory chowałam kartę obrazkową z nowo poznanym słownictwem za kolorowym kartonikiem i powoli wysuwałam ją zza niego. Zadaniem dzieci było jak najszybsze odgadnięcie nazwy obrazka z karty. Tym razem pomysł jest taki, aby dzieci odgadły nazwę obrazka widząc jego części przez dziurki w serze. Wykonanie banalnie proste (plasterek sera wkładacie do małej lub odpowiednio skróconej koszulki i zabezpieczacie taśmą), a dobra zabawa gwarantowana :)
 
 
 
 
A na koniec wpisu mała niespodzianka dla osób, które tak jak ja wybierają się na konferencję Uczę Maluchy od edunation. Wpisując w polu 'kod rabatowy' daria otrzymacie zniżkę 10% :) 
 
 
 
 

środa, 15 sierpnia 2018

Blue, green and pink, czyli dalszy ciąg kolorowych zajęć

W ostatnim wpisie pokazałam Wam jak wyglądały moje wakacyjne  zajęcia w przedszkolu dot. kolorów: czerwonego, pomarańczowego i żółtego --> KLIK
Kolejne tygodnie to zabawa z innymi barwami.

BLUE 

Nie mogło zabraknąć piosenki Baby Shark od Super Simple Learning.  Śpiewaliśmy ją w ciągu roku szkolnego, ale fajnie było sobie przypomnieć. Jak widzicie, korzystam dużo z materiałów, które zamieszczają autorzy na stronie. 
- przypomnieliśmy sobie nazwy członków rodziny
- bawiliśmy się też moim rekinem, który zamyka paszczę w przypadkowym momencie po wciśnięciu któregoś z zębów - liczyliśmy ile razy wcisnęliśmy ząb, zanim paszcza się zamknęła



GREEN

Przy okazji tygodnia zielonego zaśpiewaliśmy Five Little Speckled Frogs. Mam też książkę o żabach, żabią pacynkę, która pomagała przy wprowadzeniu tematu. 
- moje gumowe żaby (a w zasadzie mojego syna) posłużyły jako rzutki, którymi trzeba było trafić w odpowiednie karty obrazkowe
- żabki na patykach pomagały w czasie śpiewania piosenki (dzieci je odkładały w odpowiednim momencie)
- żabki na rolce służyły prezentacji piosenki
- moje dzieciaki same były żabkami i skakały po 'kamieniach' na brzeg licząc przy tym kamienie 



PINK

Jak to mówią moje dzieciaki 'kolor pinkowy'. Jakoś ciężko było mi wybrać różową piosenkę, więc wybrałam Who stole the Cookie w wersji farmerskiej, która zaczyna się od różowej świnki :)
- sporo liczenia ciasteczek
- powtórzenie nazw ciała, pomogła nam w tym duża świnka Peppa i packi na muchy
- liczymy nasionka w arbuzie




No i tak powoli moje pracowite wakacje dobiegają końca... 

wtorek, 17 lipca 2018

Colours, czyli kolorowe wakacje w moim przedszkolu

W moim przedszkolu trwa właśnie przerwa wakacyjna w czasie której realizujemy tematy związane z kolorami. Każdy tydzień to inny kolor, a każdy dzień to inny temat: owoce i warzywa, zwierzęta, postać, sport. Poniżej kilka aktywności z tego tygodnia, które warto wykorzystać w czasie regularnych zajęć.

kolor czerwony

Strzałem w dziesiątkę okazała się historia 'The Little Red Hen'. Chociaż zastanawiałam się nad psem Cliffordem, to okazało się, że w internecie znajduje się dużo więcej kart pracy związanych z pracowitą czerwoną kurą :) 
Zaczęłam od przedstawienia postaci kury, a także kilku słów, które występują w opowieści za pomocą kart obrazkowych. Przeczytaliśmy historię, a następnie poprosiłam dzieci o unoszenie kart postaci w odpowiednim momencie, kiedy czytaliśmy drugi raz. Kolejnym elementem zajęć było uzupełnianie karty pracy: kolejność wydarzeń.
Książkę mam z wyd. Usborne, a pluszak należy do mojego synka. Darmowe karty pracy i flashcardy znalazłam online.



kolor pomarańczowy

Przypomnieliśmy sobie nazwy pomarańczowych zwierząt dzięki puzzlom. Do tego piosenka o zwierzaku z pomarańczową grzywą "We're going on a lion hunt" z kanału The Kiboomers. Kartę pracy zrobiłam sama. Dzieci miały za zadanie uzupełnienie obrazkami miejsc z piosenki.




kolor żółty

Nie mogło zabraknąć piosenki "Five little ducks" z kanału Super Simple Learning. Dzieci pokazywały na patyczkach ile kaczuszek zostało w danym momencie piosenki. Ze strony kanału wydrukowałam karty pracy. 


 

sobota, 16 czerwca 2018

Means of transport, czyli cały tydzień ze środkami transportu

Mimo braku prowadzenia zajęć w tym roku szkolnym, nieskromnie powiem, że chyba nadal mi to wychodzi ;) Przy okazji zastępstwa za nieobecną nauczycielkę, udało mi się zrealizować temat, który zazwyczaj pojawia się pod koniec roku szkolnego w przedszkolu. Tydzień środków transportu w grupie 5-latków dobiega końca. Działo się wiele!


- zabawy z flashcards chyba na wszelkie możliwe sposoby (ja użyłam kart z bloga In a mine of ideas;
- odgadywanie przedmiotów umieszczonych w nietransparentnej torbie (do torby wkładam np. zabawkowy samolot, a dzieci w kole podają sobie torbę i zgadują co jest w środku);
- podobnie jak powyżej, ale tym razem kładę w środku koła przedmiot owinięty w folię aluminiową, a dzieci zgadują jego nazwę;
-  pokazuję dzieciom przedmiot stojąc za jednym uczniem, który nie widzi co pokazuję; następnie uczeń otrzymuje ten przedmiot (za plecami), a grupa dopinguje w odgadywaniu nazwy przedmiotu za pomocą dotyku;
- śpiewamy piosenkę 'Let's be planes'
- wyścigi w dwóch rzędach: jedno z krzeseł oznacza prawdę, a drugie fałsz. Staję pomiędzy krzesłami, pokazuję kartę obrazkową i wypowiadam nazwę - jeśli jest właściwa dzieci biegną do krzesełka true, a jeśli nie, to do false;
- dzieci układają w parach obrazek z puzzli;
- szukamy środków transportu na obrazku pełnym szczegółów (w naszym przypadku 'Na tropie angielskich słówek' od wyd. Edgard - książka ma sztywne strony, spokojnie można używać w grupie); 


- przy kolejnych zajęciach rozmawiamy więcej o łódkach i statkach i zgrabnie przechodzimy do tematu 'co tonie, a co unosi się na wodzie' (największe WOW robi pływająca pomarańcza w skórce, a tonąca po obraniu);

- na innych zajęciach rozmawialiśmy o rakietach kosmicznych; przyszła pora na piosenkę 'Zoom zoom we're going to the moon', opowieść o dziadku króliku na księżycu z bajki o śwince Peppie; a także na zrobienie pracy plastycznej przy użyciu 'puchatej farby', nie zabrakło kart pracy odpowiednich do tematu.


 Mam nadzieję, że udało mi się pokazać, że temat środków transportu może być bardzo ciekawy zarówno dla chłopców, jak i dziewczynek, ale przede wszystkim dla samych nauczycieli ;)

Puzzle time, czyli zabawa układankami Kapitan Nauka

Testujemy z Jaśkiem puzzle Kapitana Nauki od wyd. Edgard :)
 
 
Puzzle z serii 'Układanki Malucha' to zdecydowanie trafny wybór jeśli chodzi o zabawę w języku angielskim. Produkt ma przystępną cenę, a jego jakość pozwoli Wam na wielokrotne użytkowanie. Polecam do pracy 1:1. Jakość pozwala na zabawę puzzlami w większej grupie, ale liczba elementów i ich wielkość niekoniecznie sprawdzą się w pracy z większą jak 5-osobowa grupa. 
 
 
 Jak widać na zdjęciach, puzzle interesują nie tylko 2,5-letnich chłopców, ale też puchate koty ;) Poniżej krótki filmik, na którym widać produkt w użytkowaniu (przepraszam za tło, to nie wybuch bomby, tylko pokój w trakcie zabawy). Chciałabym dodać, że bardzo rzadko używam języka angielskiego z własnym dzieckiem, ale Jasiek ma kontakt z tym językiem codziennie w żłobku.

 

sobota, 28 kwietnia 2018

Inspirations, czyli co mnie inspiruje

Hello! Tak jak ja staram się inspirować Was, tak mnie inspirują przeróżne rzeczy. Począwszy od stron i blogów językowych, poprzez szkolenia (patrz  --> KODOWANIE), po zupełnie przypadkowe rozmowy, czy wpisy na FB. 
Dosłownie kilka godzin temu zobaczyłam świetny pomysł na FB, gdzie chłopiec ćwiczy cyferki. Wykorzystajmy to na angielskim! Ćwiczmy w ten sam sposób cyferki, literki, kolory, czy nawet słówka! Dzieci pracują w parach - jedno mówi słowo, a zadaniem drugiego dziecka jest trafienie piłeczką w obręcz z odpowiednim obrazkiem :) 

 





(P.S. Na 5 obręczy zużyłam jedną rolkę po papierze toaletowym. Zamiast tacy użyjcie pudełek po butach. Na obręczach przyklejcie taśmę-rzep, dzięki temu Wasz teaching aid będzie wielokrotnego użytku!). UWAGA, jak widać na zdjęciach mój synek (lat 2,5) nieco oszukuje i pomaga sobie rączką. Nie szkodzi! Chodzi nam o cel językowy :) (Obrazki pochodzą ze strony www.anglomaniacy.pl)

Dzisiaj brałam udział w szkoleniu LEGO education dla przedszkoli. Zainspirowana tym szkoleniem, a także poprzednim z kodowania, proponuję Wam, aby każdy z uczniów był wyposażony w min. 6 kolorowych klocków (lub 1 zestaw na parę przy dużych grupach). Przy okazji nowego słownictwa nadajecie kod nowym słówkom, np. a banana= a red brick, a lemon = a green brick, itd. Później prosicie uczniów o rozrysowanie swoich kombinacji i podanie instrukcji koledze tak, aby na końcu powstała wieża - dzieci porównują obraz z rysunkiem kolegi/koleżanki.





Mam nadzieję, że udało mi się Was zainspirować :) 

piątek, 23 marca 2018

English code, czyli zakodowany angielski

Zainspirowana blogiem Kodowanie na dywanie pani Ani Świć przedstawiam Wam kilka pomysłów na urozmaicenie zajęć języka angielskiego w przedszkolu i szkole podstawowej. Przedstawione aktywności mają za zadanie nie tylko urozmaicić Wasze lekcje, ale także pobudzić pracę mózgów Dzieci w nieco inny sposób niż w czasie regularnych zajęć, co skutkować będzie przyswojeniem i utrwaleniem nowego słownictwa.

'Myszka wyszła'

To zadanie polega na ustawieniu myszki na planszy i wydawaniu komend w taki sposób, aby zakodować słowa 'prawo/lewo/góra/dół'. Myszka rusza się wirtualnie, tj. w głowach dzieci, pozostaje nieruchoma na planszy. W momencie, kiedy myszka opuszcza planszę dzieci krzyczą 'WYSZŁA!' Słowo 'góra' zakodowałam jako 'słońce', dół to 'trawa', itd. Jeśli w położeniu myszki jak na zdjęciu powiecie np. 'drzewo, słońce, słońce, słońce', to w tym momencie powinniście usłyszeć 'wyszła'. Jak to zadanie wykonać na lekcji języka angielskiego? Możemy zagrać bez kodowania, używając po prostu instrukcji w języku angielskim :) ale możemy też zakodować obrazek używając dowolnych flashcards, np. przedstawiających najbardziej problematyczne słownictwo.

 Dodatkowe utrudnienie? Na planszy stawiamy przeszkody, np. kolejne obrazki lub przedmioty. Kiedy myszka przechodzi przez dane pole dzieci mówią słowo, którego obrazek widzą. 


'Zakodowane karty obrazkowe' 

 W linii ustawiamy obrazki ze słownictwem, które chcemy przećwiczyć na przemian z obrazkami przedstawiającymi zwierzęta/przedmioty wydające charakterystyczny dźwięk (ale nie chodzi mi np. o 'oink oink' dla świnki, tylko faktyczne chrumkanie). Ustawione karty czytamy następującym kodem: nowe słowo czytamy dwukrotnie, a pozostałe to jedynie wydawanie dźwięku. Np. nasze nowe słowa dotyczą pogody, ale poza chmurą/ deszczem/ śniegiem, itd. ustawiamy np. żabę, auto, zegar.  W poniższym schemacie chcemy usłyszeć od dzieci następujący kod: cloudy cloudy - brrrruuuuum - snowy snowy - sunny sunny - chrrruuuuum - windy windy - tiktaktiktak.

 Jeśli temat kodowania się Wam spodobał, to koniecznie dajcie znać, abym mogła przygotować dla Was więcej pomysłów.


 

czwartek, 23 listopada 2017

Let's touch it, czyli sensoryka na zajęciach angielskiego

Od pewnego czasu nie uczę już Maluszków, ale temat jest mi nadal bliski. Dzisiaj chciałam Wam zaproponować łączenie nauki języka angielskiego z zabawami sensorycznymi. Są to propozycje dla dzieci w wieku żłobkowym oraz przedszkolnym. Testerem jest mój syn, lat 2 :) Takie zajęcia są nie tylko fajnym urozmaiceniem dla Was, ale przede wszystkim bardzo korzystnie wpływają na rozwój dzieci. Poniższe zadania sprawdzą się na zajęciach 1:1, ale z odrobiną chęci przekształcicie je na potrzeby grup.

1) Ukrywamy przedmiot w dowolnej masie. Ja użyłam masy piankowej. Dzieci najpierw zgadują co jest w kuli, a później odkrywają same ukryty skarb. Ćwiczymy słownictwo lub kolory. Ja ukryłam w masie autka o różnych kolorach.



 2) Zadanie podobne do poprzedniego, ale tym razem chowamy przedmiot w pudełku z sypką zawartością. Tutaj mieszkanka kaszy, ryżu i soczewicy.


3) Nawlekanie cyferek/ kolorów na sznurek. Ja akurat kupiłam zestaw w dziale rękodzieła i wykorzystałam na swój sposób. Dla większych grup polecam grubsze sznurki i duże elementy, np. można pokroić kolorowe pianki, których używa się przy nauce pływania, zrobić w nich dziurki i prosić maluszki o nawlekanie odpowiednich kolorów. Mój synek uwielbia cyferki, więc nazywał każdą nawlekaną kostkę.


4) Wszelkiego rodzaju malowanie, sklejanie, składanie - myślę, że spokojnie można poświęcić kilka zajęć w roku na tego typu aktywności! Instrukcje w języku angielskim oczywiście :)



5) Woreczki sensoryczne: do nieprzezroczystych woreczków strunowych wkładamy przedmiot, a dzieci badają go rączkami i zgadują co jest w środku.

6) Sensoryczny spacer: układamy na podłodze maty o różnych kolorach i fakturze. Dzieci chodzą po nich gołymi stópkami głośno mówiąc nazwę koloru. Np. biała mata z folii bąbelkowej, czerwona filcowa, zielona ze sztucznej trawy, niebieska wełniana, żółta gąbka, itd.

A jakie zabawy sensoryczne lubią dzieci, które uczycie? :) Zachęcam do dzielenia się pomysłami w komentarzach i serdecznie zapraszam do polubienia profilu bloga na FB <3


 

poniedziałek, 25 września 2017

Give me 5, czyli Preston Publishing dla nieco młodszych uczniów

W mojej domowej biblioteczce znajduje się sporo książek wyd. Preston Publishing, które doskonale sprawdzają się przy zajęciach 1:1, szczególnie ze starszymi uczniami. Tym razem miło zaskoczyły mnie dwa podręczniki dedykowane nieco młodszym kursantom.

Give me 5 przypomina mi starą serię książek, z której uczyłam się języka niemieckiego :D Nie pamiętam niestety kto był wydawcą, ale książeczka była z elementami koloru różowego, miała słowniczek, który należało wykorzystać przy zadaniach do lekcji - tutaj jest podobnie :) Mi taka forma odpowiadała do self-study i myślę, że tutaj może być podobnie. Tej pozycji śmiało można użyć jako podręcznika wspomagającego naukę gramatyki i leksyki na korepetycjach z uczniami w wieku 10-14 lat.


Kolejna nowość to... krzyżówki :) Czy Wasi uczniowie je lubią? Jeśli tak, to koniecznie pokażcie im tę książkę. Znajdziecie w niej także ciekawostki, słowniczki obrazkowe i mapy, które mogą się przydać na lekcjach kulturoznawczych.
 

Z angielskim przez świat - krzyżówki będziecie mogli wygrać w tym tygodniu w konkursie na fp bloga na FB. 
Serdecznie zapraszam <3

niedziela, 24 września 2017

Kieszonkowce, czyli kolejne pomoce od wyd. Edgard

Wydawnictwo Edgard wydało niedawno serię Kieszonkowców, czyli gier i quizów w formie kart dla uczniów od dziewięciu lat.


Miałam okazję przyjrzeć się zestawom przeznaczonym do nauki języka angielskiego. Cały opis produktów znajdziecie --> TUTAJ 


Według mnie gry sprawdzą się szczególnie w bardzo małych grupach lub na korepetycjach, a quizy można wykorzystać w nauczaniu 1:1 lub polecić uczniom do samodzielnej nauki. Ceny kart wahają się od 15 do 18 złotych, więc myślę, że śmiało można zainwestować w takie urozmaicenie zajęć.

Na fp bloga już niedługo konkurs, w którym będziecie mogli wygrać zestaw 4 Kieszonkowców :) Zapraszam do polubienia Kolibra na FB :)